Alkohol a bóle głowy – czy jest się czego bać?

Czy nam się to podoba, czy nie, alkohol spożywany jest powszechnie w naszym kręgu kulturowym. Najbliższy zaś czas będzie szczególnie sprzyjał jego nadużywaniu. Już w pierwszym wieku naszej ery Celsus opisywał bóle głowy pojawiające się po czerwonym winie. Jak jednak często bywa w takich przypadkach, istnieje rozbieżność pomiędzy tradycyjną mądrością a dowodami naukowymi.

Międzynarodowa Klasyfikacja Bólów Głowy charakteryzuje poalkoholowe dolegliwości jako pulsujące, obustronne i nasilające się podczas aktywności fizycznej. Najczęściej pojawiają się one 5-12 godzin po spożyciu alkoholu (tzw. bóle opóźnione), choć w rzadkich przypadkach mogą wystąpić już po 3 godzinach (tzw. bóle natychmiastowe).

Zaproponowano szereg koncepcji tłumaczących pojawianie się bólu głowy po „procentach”. Najprostsza z nich argumentuje powstanie bólu głowy działaniem metabolitu alkoholu – aldehydu octowego. Szczególnie doświadczają tego osoby, których organizm nie rozkłada tego związku chemicznego z powodu dysfunkcji dehydrogenazy alkoholowej. Osoby z tym zaburzeniem, występującym powszechnie wśród azjatów, mają ciężkie objawy kaca z zaczerwienieniami skóry i bólem głowy.

W powszechnej opinii czerwone wino ma bardzo niekorzystny wpływ na bóle głowy, jednak poważnych badań na ten temat jest bardzo niewiele. W przypadku tego trunku ból ma być następstwem działania tanin i flawonoidów. Związki te mają w teorii wpływ na zaburzanie działania serotoniny – neuroprzekaźnika kluczowego m.in w migrenach. Również siarczyny dodawane do wina oskarżane są o wywoływanie bólu głowy, jednak nowsze dane sugerują, że nie jest to prawda. Na koniec należy wspomnieć, że także wina białe i musujące, a także wódka mogą wywoływać ból głowy, choć istnieje na ten temat mniej danych.
Alkohol może wywoływać ataki pierwotnych bólów głowy. W szczególności dotyczy to chorych na klasterowe bóle głowy, spośród których połowa ma ataki wywołane spożyciem spirytualiów. Natomiast wśród chorych na migreny 22-36% uznaje alkohol za czynnik wyzwalający atak. Co jednak ciekawe, tylko w 10% przypadków ból migrenowy jest w powtarzalny sposób wywołany alkoholem. Znacznie częściej występuje trudne do przewidzenia zjawisko, w którym niektóre przypadki spożycia wywołują ból głowy, a inne nie. Niemniej 25% chorych na migreny unika alkoholu, aby nie wywołać ataku.

Dodaj komentarz